TheMeanOne's life
Paulina (l.67), Wielka Brytania

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, Aby podarować prezent musisz się

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

Anuluj

Zaloguj się, aby zablokować użytkownika

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby dodać do ulubionych

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj
 
Nienawisc, zlosc, zerwanie.

Nienawisc, zlosc, zerwanie.
2015.07.07 19:58

Kategoria : inne
Tagi: klotnia

Nienawidzila Go. Z kazdym uderzeniem po glowie krzyczala mu to w twarz. 
-Ninawidze Cie, jestes nikim, to koniec; tym razem naprawde! - Krzyczala probojac tym razem sama naprawde w to uwierzyc.
Nigdy wczesniej nie uderzyla go tyle razy, nigdy wczesniej nie czula tyle zlosci pchajacej sie jej na dlonie, nigdy wczesniej nie sadzila ze jest zdolna do takiego czynu. Czula ze to on ja tak zmienil, ze to przez niego byla kims kogo juz sama nie poznawala. Miala w duszy tyle ciezaru i zlosci ze na mysl pchaly sie scenariusze ktorych potem mogla by zalowac do konca zycia. Nie myslala o tym jak ten wieczor sie skonczy, nie wiedziala czy sama go przezyje. Miewala mysli samobojcze ponad norma (jesli norma mozna nazwac takie mysli). O smierci myslala czesciej niz powinna, przyznawala sie do tego ze chcialaby to zrobic by tylko zwrocic na siebie uwage i sprawdzic kto tak naprawde przejol by sie. Lecz nie zdawala sobie sprawy z tego ze czasu nie dalo by sie wtedy cofnac i powrocic do zycia, nie byla nawet pewna czy mogla by zobaczyc ten bol innych tam z gory. Bala sie na tyle ze nie bedzie to wygladalo jak sobie to wyobrazala wiec tchorzyla przy kazdej probie.

Rzucala wszystkim co popadlo jej w dlonie, jedzeniem ktore z hukiem walilo o drewniana podloge. Rzucala przedmiotami swoimi i tymi nalezacymi do niego, niszczac je doglebnie. Chciala tym pokazac swa zlosc- z jednej strony pragnela by zamiast w jego samobronnym okladaniem ja rekami, przytulil ja, ale tak mocno zeby nie miala szansy wydostac sie z jego ramion. Poprostu uspokoic sie, przestac wojowac, by obolali wzajeminymi atakami osuneli sie bezsilnie w swoich ramionach na podloge. Nie bylo tak, nigdy nie jest. On nie potrafi zbilizyc sie w jaki kolwiek sposob do niej w chwili nienawisci. Bylo widac w jego oczach strach przed nia oraz samym soba, nieufnosc do samego siebie ze moze wybuchnac i zrobic jej krzywde. 
Salon ktory nie wygladal juz jak poprzednio, krzyki i slowa ktore zostaly w nim wypowiedziane w zlosci, walizka ktora przepelnila sie jej ubraniami, i te dwie dusze, ktore nie mogly juz na siebie patrzec rozeszly sie po pokojach w ich niegdys wlasnych czterech scian. Dwie duszyczki ktore zadecydowaly ze ten zwiazek wlasnie zakonczyl swoj byt nie byly w stanie przyznac iz nic innego nie bylo dla nich tak wazne choc tak ciezkie w zyciu jak oni sami dla siebie.
Sama lezac na zimnej drewnianej podlodze w ich niegdys sypialni, bezsilna, zawstydzona, zawiedziona, obolala... najszybciej chciala zasnac. Zapomniec o wszystkim, lecz mysli nakladaly sie warstwami. Myslala tylko czy on mysli o niej, czy dalej ja kocha. W ciszy blagala by wszedl do pokoju i przytulil ja tak by stracila przytomnosc a kiedy sie obudzi on wytlumaczy jej ze nic takiego sie nie stalo ze miala tylko zly sen. Nie stalo sie tak, drzwi nie otworzyly sie a tym bardziej nie ujrzala jego twarzy. Lezala tylko tam, bezbronna, nie czula juz nic, byla bez uczuciowa i zmina, wywarta z zycia jak te deski na ktorych lezala. 

Nie miala gdzie sie podziac, musiala zostac w tym mieszkaniu z nim. Nie miala ochoty tam byc i chciala byc od niego jak najdalej- przynajmniej tak probowala sobie przetulumaczyc by latwiej bylo jej przejsc przez zerwanie. Nie patrzyla juz w lustro a bolace miesnie ignorowala, bo to za bardzo przypominalo jej co zaszlo dzien wczesniej. Nie sam fizyczny bol ale ten psychiczny ktory siadal na nia jak stu kilowy ciezar. Dni byly ciezkie, pelne cierpienia i analizowania co mogla zrobic czy powiedziec inaczej by zapobiec tej walce. Zalowala kazdej chwili i kazdego czynu, kazdego slowa i kazdego ciosu. Najciezej dla niej chyba byl moment w ktorym widziala nienawisc i obojetnosc w nim. Nie obarczala sie cala wina bo wina lezala po obu stronach, nie chciala mu ulegac ani pozwolic sie do niej ponownie tak latwo zblizyc. Nie byla pewna czy kiedy kolwiek do niego wroci ale byla pewna ze odrobina jej milosci do niego... wyparowala gdzies w dal, a dziura zostanie pustka na zawsze. 

Oceń i poleć wpis:

 
10
Zamknij

Zaloguj się, aby ocenić ten wpis.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Zaloguj się, aby dodać to zdjęcie do ulubionych.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Zaloguj się, aby zaproponować to zdjęcie do wyróżnienia.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Więcej  

Poleć

Poleć to zdjęcie znajomym

Nienawisc, zlosc, zerwani<br />e. :: Nienawidzila Go. Z kazdym<br /> uderzeniem po glowie krz<br />yczala mu to w twarz. -Ni<br />nawidze Cie, jestes nikim

Podaj swój adres e-mail

Podaj adresy e-mail znajomych

Napisz wiadomość

Przepisz kod z obrazka:

Anuluj

 

Link do wpisu
Poleć na forum
Wyślij e-mailem Dodaj do Facebook Dodaj do Google plus Dodaj do Pinterest Dodaj do twitter wykop
Zamknij
Google
 
0
Facebook
 
0

Twój komentarz:

Skomentuj
Starsze komentarze

Galeria autora

i am mine
25 miesięcy temu
25 miesięcy temu
ONA
25 miesięcy temu
25 miesięcy temu
Let it go.
26 miesięcy temu
Nienawisc, zlosc, zerwani<br />e.
26 miesięcy temu
wszystkie

Ulubione blogi

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, Aby podarować prezent musisz się

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

Anuluj

Zaloguj się, aby zablokować użytkownika

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby dodać do ulubionych

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj
rozwiń ▼